Brutalna i niezawodna metoda rozwijania ZDOLNOŚCI PARAPSYCHICZNYCH – Kołyska Czarownic!

Całkowite odcięcie się od informacji napływających ze świata zewnętrznego to bez wątpienia, jeden z największych plusów, jakie niesie ze sobą siła medytacji. Na przestrzeni wieków ludzie wymyślili, jednak dużo prostszy,a  zarazem brutalniejszy sposób wpadania w trans, znany jako Kołyska Czarownic:

Już od dawna, aby oddzielić świadomość od fizyczności hindusi siedzieli całymi tygodniami, a nawet miesiącami w pozycji lotosu, co bez wątpienia przynajmniej dla tych mniej wprawnych adeptów musiało być niezbyt przyjemnym doświadczeniem. Właśnie na czymś podobnym, a zarazem zupełnie innym polega Kołyska Czarownic, która używana była zazwyczaj przez osoby parające się magią. Jej zadaniem jest odizolować człowieka od świata przez pozbawienie go wzroku, smaku, słuchu itp i uniemożliwienie mu wykonywania jakiegokolwiek ruchu, co ma podobno pozwolić mu na wprawienie się w odmienne stany świadomości i ujawnienie zdolności parapsychicznych, takich jak jasnowidzenie, projekcja astralna itd.. Taką kołyskę można stworzyć w następujący sposób:

Zawija się człowieka całkowicie w jakąś tkaninę lub skórę przez co wyglądem przypominać będzie mumię – Ręce musi mieć przymocowane, zupełnie jak w kaftanie bezpieczeństwa! Skórzane zapięcia mają trzymać ciało w ramie, a kaptur z materiału ma uniemożliwiać mu wrażenia wzrokowe i słuchowe. Kołyska powinna być zawieszona na sznurze, który będzie wprawiał ją w ruch, powodując o człowieka całkowitą dezorientację. Oczywiście w dzisiejszych czasach znane jest milion innych metod, pozwalających na wprawienie się w trans, więc tą metodę radzimy traktować  bardziej jako ciekawostkę.

 

 

 

administrator

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Next Post

Chrzest w wykonaniu NAZISTÓW! "Zamiast wody używano sztyletu"

pt Mar 4 , 2016
  Już od dawna wiadome jest, że wśród nazistów niejednokrotnie dochodziło do posługiwania się czarną magią, czy przeprowadzania przedziwnych rytuałów, mających zapewnić im zwycięstwo. Wymyślili nawet swój własny obrzęd chrztu, który trzeba przyznać, wyglądał dość niepokojąco…Ten rytuał, tylko po części przypominał znany z Kościoła obrzęd – Nie było tam kapłana, […]