Tajemnicza przepowiednia ojca Pio! Krwawy papież, Jan Paweł II i mroczna przyszłość…

Teorie spiskowe od dawna cieszą się złą sławą wśród osób, które przypisują im wyolbrzymianie faktów, czy po prostu zwykłe kłamstwa! Czy, jednak zawsze nie mają one nic wspólnego z prawdą? Zupełnie nie, a w historii znalazła się już masa faktów, które potwierdzały zjawiska, które dawniej łączone były z głupimi bajeczkami: Do tej kategorii możemy zaliczyć choćby rakotwórcze działanie azbestu, które przez lata były wyśmiewane przez tzw. uczonych, czy bardziej kontrowersyjny projekt kontroli umysłu MK-ULTRA, który prowadzony był przez Agencją Wywiadowczą, a który udowodniono w latach 70.

Od lat dużą popularnością cieszy się teoria, wedle której Ojciec Pio podczas spotkania z Karolem Wojtyłą przepowiedział Mu, że ten zostanie niedługo Papieżem we krwi! Czy, jednak teoria ta może mieć coś wspólnego z prawdą? Możliwe, a wynika to z ważnej relacji, jaka łączyła Jana Pawła II z zakonnikiem! Wszystko rozpoczęło się od Wandy Półtawskiej, która była bliską przyjaciółką przyszłego Ojca Świętego i dosłownie na chwilę przed wyjazdem (wtedy biskupa) Karola Wojtyły do Watykanu bardzo zachorowała i lekarze nie dawali jej szans na wyzdrowienie. Biskup postanowił wtedy napisać list do Ojca Pio (którego swoją drogą bardzo podziwiał i stawiał za wzór kapłana) z prośbą o modlitwę za Jego przyjaciółkę.

Co najbardziej niezwykłe okazało się potem, że faktycznie kobieta wyzdrowiała, a Karol Wojtyła napisał kolejny list  – tym razem z podziękowaniami! Według doręczyciela obydwu przesyłek, Ojciec Pio nakazał mężczyźnie schować oba listy, twierdząc że niedługo będą one niezwykle ważne! – Czy  stygmatyk wiedział, że Wojtyła zostanie Papieżem?  To, jednak jest sam koniec historii, bo jej początek sięga 1948 roku, kiedy to przyszyły Ojciec Święty chciał wyspowiadać się u Ojca Pio i spotkał go w zakrystii, gdzie przez chwilę rozmawiali…

Pozostaje tylko pytanie o czym? Wiele osób jest, wręcz przekonanych, że to właśnie wtedy jasnowidz wyznał Wojtyle, że ten zostanie papieżem, jednak nawet sam Ojciec Święty stanowczo temu zaprzeczył. Co ciekawe kardynał Deskur stwierdził, że rozmawiał z Papieżem na temat jego dyskusji z zakonnikiem i ten wyznał Mu, że rozmowa dotyczyła jego stygmatów i faktu, który z nich najmocniej Go boli. Ojciec Pio miał wtedy stwierdzić, że największy ból sprawia mu rana na ramieniu, o której jednak nikt nie ma pojęcia….

Faktycznie dopiero po śmierci Pio okazało się, że ten ma taką ranę i wiedział o niej, jedynie Karol Wojtyła! I teraz pozostaje pytanie: Dlaczego Stygmatyk powiedział o niej Wojtyle, skoro wtedy był On tylko zwykłym księdzem? Czyżby wiedział o jego niezwykłej przyszłości? A może powiedział przyszłemu papieżowi, o czymś więcej, czego kapłan nie chciał zdradzić?

Author: administrator

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.