Lekarz wyznaje: „W czasie śmierci klinicznej byłem w piekle i uratowały mnie Anioły”

Rajiv Parti prowadził bardzo materialny styl życia z głównym nastawieniem na pieniądze. Mężczyzna był anestezjologiem w Bakersfield Heart Hospital w Kalifornii i myślał, że jako lekarz jest wstanie pokonać każdą chorobę. Niestety wszystko się zmieniło, gdy okazało się, że on sam jest bardzo poważnie chory, bo rozpoznano u niego raka prostaty, który wymagał leczenia operacyjnego.

 To właśnie podczas tego zabiegu mężczyzna przeżył stan śmierci klinicznej (NDE ). Mężczyzna słyszał dokładne słowa jakie wypowiadali doktorzy, a nawet jeden z żartów, który opowiadali sobie na dosłownie chwilę przed zabiegiem. Po operacji  pacjent powtórzył nawet żart jednemu z chirurgów na co on stwierdził, że pewnie otrzymał on za małą dawkę znieczulenia co nie było możliwe, bo nie odczuwał on żadnego  bólu. Doktor Parti miał w czasie swojej śmierci ujrzeć przerażającą krainę wypełnioną ogniem i dziwne istoty o nieludzkich twarzach, które szyderczo na niego spoglądały. I kiedy mężczyzna był już pewny, że za chwilę potwory rzucą się na niego, w górze zobaczył świetliste istoty, dzięki którym demony nagle się rozpłynęły.

Niebiańskie postacie przedstawiły się jako Anioły a właściwie Archanioły Rafał i Michał i powiedziały, że piekło jest dla zła, jednak  zła można się pozbyć. Wtedy mieli rozmawiać wiele godzin i wyjaśniać lekarzowi że warto być dobrym, pomocnym i wybaczającym błędy człowiekiem. Wspomnieli o jego ojcu, którego mężczyzna nienawidził bo krzywdził go w dzieciństwie. Następne co mężczyzna pamiętał był spacer ze swoim ojcem  przez  tunel wypełniony światłem i nagłe ponowne znalezione się w swoim ciele.

Author: administrator

Share This Post On