10 szokujących odkryć archeologicznych, które Cię przerażą! (NAGRANIE)

Gdy myślimy o mumiach przed oczami stają nam obrazy z Egiptu – złoty piasek, mistyczne piramidy i oczywiście Sfinks. Nie jest to jednak prawda, że Starożytny Egipt jako pierwszy praktykował mumifikację – Starożytne kultury np. Europy, czy Ameryki Południowej dokonywały mumifikacji zwłok już wcześniej, czego dowodem jest choćby mumia, którą odnaleziono w Chilie. Pochodzi ona z 5050 roku p.n.e.

 

Wspomnijmy jednak pokrótce o tym jak wyglądała mumifikacja w Egipcie – otóż najpierw umarłemu wyciągano mózg przez nos, potem balsamowano organy,  następnie je wyciągano. Człowieka wewnątrz następnie nacierano za pomocą soli, wkładano żywicę,  a także bandaże,  a potem owijano bandażem i dawano do sarkofagu. Tyle o mumifikacji. W dzisiejszym artykule będzie jednak nie tylko o mumiach, ale też innych szokujących i przerażających odkryciach archeologicznych:

 

Manuskrypt Voynicha to z całą pewnością, jedna z najbardziej zagadkowych ksiąg świata. Na temat księgi stało się bardzo głośno kiedy to polski chemik Michał Wojnicz zakupił ją od jezuitów. Księga zawiera m.in. diagramy astronomiczne,   rysunki roślin, symbole znaków zodiaku, czy  obrazek kobiet w ciąży które zażywają kąpieli w zagadkowej, zielonej wodzie. Czym właściwie jest księga? Wiele osób twierdzi, że zielnikiem, który zawiera jednak całkowicie fikcyjne informacje, podczas gdy inni uważają, że odkodowanie księgi mogłoby pomóc znaleźć nam eliksir wiecznego życia. Niektórzy twierdzą także, że twórcą księgi jest mag John Dee, który miał przywoływać i rozmawiać z Aniołami. Owy manuskypt ma zawierać szokującą wiedzę Aniołów. Są też teorie iż księga zawiera zakodowane wyznania templariuszy na temat ich praktyk i sztuk tajemnych. 

 

 

USO to  niezidentyfikowane obiekty podwodne. Czasami się je znajduje, jednak o niewielu z nich było tak głośno.   W 2011 roku grupa nurków którymi przewodził Peter Lindberg dzięki sonarowi odkryła nieznany obiekt blisko wyspy Gotlandia w Morzu Bałtyckim. Od tego czasu w mediach zawrzało – Wszyscy zastanawiali się, czym jest owy obiekt? Wiele osób twierdziło, że może to być statek obcych, który się rozbił i wpadł do morza, choć nie brakowało też twierdzeń, że może to być tajna broń Hitlera lub też po prostu jakieś odpady chemiczne. Kiedy nurkowie jeszcze raz zeszli pod wodę, by dokładnie wszystko sprawdzić odkryli iż owy obiekt przypomina jakby wielkiego grzyba z otworami. Ustalono iż składa się on z różnych skał i jest nadpalony. Wtedy o odkryciu zaczęło być coraz ciszej, gdyż pewne już było iż nie jest to statek obcych. Coraz więcej osób twierdziła iż jest to zwykła skała, choć nie brakowało też
ludzi, którzy twierdzili, że nurkowali w tym miejscu  i co ciekawe wszelkie ich sprzęty całkowicie tutaj wariowały.

Człowiek z Cherchen

Jest to mumia, która liczy sobie 3000 lat. Odnaleziono ją w chińskiej wiosce, choć wiadomo, że ta osoba nie była Chińczykiem ani Mongołem. Przez sprzyjające warunki człowiek z Cherchen zachował się w bardzo dobrym stanie. Miał na sobie buty, które zostały stworzone ze skóry należącej do jelenia. Szacuje się, że miał około 1,80 m wzrostu. Odnaleziono  go razem z  mumiami trzech kobiet i dziecka. Niestety zdjęcia tych mumii nie zostały upublicznione –  Warto natomiast o nich wspomnieć, ponieważ jedna ze znalezionych kobiet miała brązowe włosy, które co ciekawe dalej pozostały nieskazitelne: Pięknie uczesane i splecione.Mumia dziecka natomiast została odnaleziono z niebieskimi kamieniami i butelką mleka w miejscach oczu, co sugeruje jakiś rytuał.

Mumia Człowiek z Tollund

Pochodzi ona z epoki żelaza i odnaleziono  ją w 1950  roku. Jako przyczynę śmierci rozpoznano powieszenie – bardzo możliwe iż mężczyzna stanowił ofiarę dla bogów lub być może był po prostu przestępcą skazanym na śmierć. Na tą chwilę zakłada się jednak głównie to pierwsze, gdyż ułożono go bardzo starannie w pozycji embrionalnej a także zamknięto mu usta i oczy. Mumia była bardzo dobrze zachowana i posiadała włosy i lekki zarost. Mężczyzna ten był dość niski,a  jego wiek szacuje się na około 30 lat.

Moa – to rząd wymarłych ptaków nielotnych, które osiągały wzrost nawet ponad 3 metry. Te ptaki pojawiły się 80 milionów lat temu i jeszcze 600 lat temu były widziane w Nowej Zelandii. Ich naturalnym wrogiem był orzeł Haasta, który również już wymarł. Co ciekawe w 1986 roku w jaskiniach w górze Owen archeolodzy odkryli bardzo dobrze zachowaną łapę, która choć bardziej przypomina łapę smoka to faktycznie należy do ptaka Moa.

Archeologia kojarzy nam się z czymś fascynującym i wspaniałym, a tym czasem czasami jest także bardzo przerażająca. Przekonali się o tym naukowcy, którzy w Aszkelonie w Izraelu odkryli system kanałów, który znajdował się pod dawnymi łaźniami.Nikt by się nie spodziewał tego co naprawdę się tam znajduje. Odkryli tam bowiem tysiące małych kości. Potem okazało się, że są to kości dzieci, a owy kanał służył do pozbywania się dzieci. Były tam zarówno kości dziewczynek jak i chłopców. Dlaczego zabijano te dzieci? Do dziś pozostaje to wielką zagadką…

W 1974 roku grupa archeologów w Xian w Chinach odnalazła tysiące glinianych żołnierzy pochowanych w pobliżu grobowca cesarza Qin Shi Huanga. Owe figury wojowników zostały tam umieszczone by chronić cesarza przed złem i niszczącymi siłami – nawet po śmierci.Grobowiec zawiera także wiele broni. W pełni nie został jeszcze zbadany przez naukowców.

Posągi na Wyspie Wielkanocnej po dziś dzień są obiektami wielu kontrowersji.Nie ma pewności, kto je stworzył. Nie wiadomo też kogo one przedstawiają – możliwe, że bogów, choć wiele osób twierdzi, że być może obcych, którzy wtedy pojawili się na Ziemi. Wiadomo iż owe posągi w znacznej większości były wykonane przy kraterze wulkanicznym Rano Raraku, ponieważ znaleziono tam pozostałości kamieniołomu. I faktem jest, że znajduje się tam tych posągów dużo, jednak nie wszystkie i większej ilości są oddalone one  20 do 25 kilometrów od Rano Raraku. Jak więc udało się je przetransportować, skoro  niektóre z nich ważą 70 ton? – tym bardziej że nawet naukowcy tłumaczą iż jest to dość trudne dla współczesnej technologii. Tego pewnie nigdy się nie dowiemy.

Wampiry to demony, które w wielu wierzeniach powstawały z grobu, jeśli zmarły został przeklęty lub prowadził bardzo niegodziwe życie. Żywiły się ludzką krwią, by utrzymać swoją nieśmiertelność. W lipcu w Gliwicach natrafiono na pochówek człowieka z odciętą głową, a to był dopiero początek. Im dłużej tym znajdowano kolejne groby ludzi bez głów. Łącznie znaleziono szczątki 14 osób. Wśród nich szczątki jednej kobiety były nadpalone, co umacnia hipotezę, że jest to grób wampirów, a nie skazańców. Wynika to z faktu iż ogień miał pomóc opanować demona i go zniszczyć. Słowianie nazywali wampiry wąpierzami i wierzyli, że ta istota może także opętywać daną osobę, skąd pewnie wziął się motyw w filmie o Draculi, w którym hipnotyzuje on mężczyznę i czyni go swoim sługom. By zabić wampira stosowano różne – szokujące metody. Wkładano do ust żelazo, czosnek, wbijano kołki, odcinano głowę – te praktyki nie ominęły nawet dzieci.

Podczas kopania  w hrabstwie Dorset w Anglii mężczyźni którzy budowali drogę przez przypadek dokonali szokującego odkrycia. Znaleźli jamę w ziemi, która była pełna szkieletów. Wysnuto tezę,  że są to wikingowie, którzy zostali zlinczowani przez tłum podjudzony przez króla Ethelreda, nazywanego też bezradnym, co wynika  z faktu, że nigdy nie potrafił się na nic zdecydować

Author: administrator

Share This Post On

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.