Podań o objawieniach są na całym świecie całe mnóstwo. I choć wydaje nam się, że takie zdarzenia prawie się nie zdarzają to jednak relacji, a nawet zdjęć cudów objawień jest całkiem sporo. Ten przypadek którym dziś opowiemy miał miejsce w 1531 roku kiedy to pewien biedny Indianin miał ujrzeć Maryję na wzgórzu Tepeyac w Meksyku. Maryja chciała, by na tym wzgórzu powstała świątynia jej poświęcona. Indianin zwał się Juan Diego i miał dowód iż doświadczył cudu. Otóż ujawnił on biskupowi swój płaszcz na którym w wyniku nadprzyrodzonej mocy Matki Bożej Miał pojawić się jej wizerunek. Ten wizerunek znany jest po dziś dzień jako Matka Boża z Guadalupe.
Warto dodać, że jest wiele przesłanek które mogą dowodzić, że ten wizerunek faktycznie jest cudowny? Tu warto wymienić choćby kwestie tworzywa z jakiego wykonany jest płaszcz Indianina. Otóż jest on stworzony z włókien agawy, co oznacza że powinien on naturalnie ulec wyniszczeniu po około 20 latach.A tymczasem wizerunek mimo różnych warunków w jakich był przechowywany przetrwał już prawie 500 lat. Warto też dodać, że wizerunek przetrwał choćby przewóz kajakiem podczas powodzi w 1629 roki
Badania naukowców tajemniczego wizerunku dawały ciekawe rezultaty. Otóż w latach 90 bardzo ważna postać, bo zdobywca nagrody Nobla w dziedzinie chemii Richard Kuhna, przeprowadził analizę płaszcza. I stwierdził, że wizerunek Maryi nie nosi śladów barwinków czy to pochodzenia zwierzęcego, roślinnego lub nieograniczonych. Inne badania pokazały nawet, a raczej nie pokazały śladów pędzla. To było coś niesamowitego! Jednak nie oznacza to, że nie było badań i naukowców, które zaprzeczały nadnaturalnemu pochodzeniu obrazu. Czy to cud? sprawa oczywiście jest bardzo skomplikowana i każdy ostatecznie sam musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ten wizerunek Maryi jest nadnaturalnym zjawiskiem, czy po prostu dziełem malarza? Co naukowcy odkryli na tajemniczym obrazi? O tym w filmie niżej







